Festiwal dobrego piwa

Wrocławskie (Browar Lwówek)

Off 37
Wrocławskie (Browar Lwówek)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Niedawno miałem okazję odwiedzić Wrocław (padało), więc sięgnięcie po dedykowane temu miastu nowe piwo z Lwówka Śląskiego było jak najbardziej na miejscu.

Wrocławskie to pils o niewysokiej zawartości alkoholu i niskim ekstrakcie („dziesiątka”), czyli przedstawiciel stylu dość w naszym kraju rzadkiego. Można się spodziewać, że wypuszczenie lekkiego piwa tuż przed sezonem letnim będzie strzałem w dziesiątkę (a propos dziesiątek). Pod warunkiem, że samo piwo okaże się warte uwagi.

Wrocławskie nalewa się niestety bez piany (tę symboliczną obwódkę ciężko określić takim mianem). Pachnie piwnicznie, lekko chmielowo. W smaku od początku daje się wyczuć dość stanowcza goryczka o żywicznym posmaku. Jak przystało na „dziesiątkę”, piwo jest mało treściwe i nieco wodniste, ale z pewnością dużo bardziej treściwe od tanich marketowych sikaczy z Głubczyc czy od Fuhrmanna. Anonsowanej przez niektórych piwoszy chlebowości nie wyczułem, dominuje przede wszystkim solidna goryczka – zostaje na podniebieniu, całkiem przyjemna, choć do aromatyczności Ataku Chmielu jej daleko. Kwaskowate posmaki bardzo ukryte, nie zatruwają odbioru. Tania słodowość wychodzi dopiero pod koniec, po wygazowaniu się piwa (które następuje niestety za szybko jak na trunek, według kolejnej opinii, „sesyjne”).

Podsumowując: niezły lekki pils za przyzwoite pieniądze (ponoć można go kupić już od 2,50 zł). Niech mi tylko ktoś wyjaśni sens hasła z etykiety: „To piwo warzymy dla was”. A inne piwa, panie browarniku z Lwówka, dla kogo warzycie? Dla siebie? Dla warszawki?

Swoją drogą, zastanawiam się, dlaczego nikt jeszcze nie uwarzył specjalnego piwa dla tych jegomości…

…w końcu żyje ich wśród nas całkiem spora grupa!

==Radar==

Alkohol: 4,2%, ekstrakt: 10% wag.
Cena: 2,80 zł

Ocena: 6,5/10

+ przyjemnie goryczkowe
+ niska zawartość alkoholu

– brak piany
– szybko traci gaz
– płytkie
– końcówka do wylania

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Łomża Export Niefiltrowane (Browar Łomża)

    Ofensywa Łomży trwa. Tym razem trzymający rękę na pulsie (czytaj: do tyłu o jakieś dwa lata) piwowarzy z jedynie słusznego browaru regionalnego edukują naród, czym jest piwo niefiltrowane. Bla, bla, bla, wiadomo, że to wszystko jest dęte i śmieszne, ale pewnie kampania Łomży i tak osiągnie sukces, jak Kasztelana, „króla piw niepasteryzowanych”. Fani Tyskiego poczują…

  • Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

    Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?” Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie…