Słodownia Strzegom

Trzy kolory: czarny. Stephans Bräu Schwarzbier (Eichbaum Brauerei, Niemcy)

Off 19
Trzy kolory: czarny. Stephans Bräu Schwarzbier (Eichbaum Brauerei, Niemcy)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Przed wami piwa warzone dla sieci Kaufland: każde w innym stylu i… kolorze. Na początek schwarz.

Efektowna czarna puszka skrywa piwo o podobnej barwie, pod światło rubinowej. Schwarz produkuje całkiem obfitą kremową pianę, która znika dość szybko, ale nie całkowicie. Zapach typowy dla lżejszych piw ciemnych, słód podbity karmelem. W smaku szału nie ma, ale pamiętajmy, że to piwo jest naprawdę tanie.

„Czarne” sprawia wrażenie nieco zbyt wodnistego jak na standard, do którego jestem przyzwyczajony, ale i tak bardziej mi smakuje od puszkowego Guinnessa Draughta, który moim zdaniem jest niepijalny (może to zabrzmi kontrowersyjnie). Jest tu trochę karmelowego posmaku, nuta żelazista i ledwo wyczuwalny kwasek. Po ogrzaniu pojawiają się również delikatne posmaki kawy.

Piwo dość lekkie i bez pretensji do bycia czymś więcej od taniego, przyzwoitego piwa z marketu. Za tę cenę jest to na pewno zakup godny polecenia.

==Radar==

Alkohol: 4,8%, ekstrakt: 11,3%
Cena: 2,39 zł/ albo 2,69 zł – na paragonie wszystkie trzy piwa mają tę samą nazwę (Kaufland)

Ocena: 6,5/10

+ ładny wygląd
+ do szybkiego wypicia bez delektowania się – idealne
+ niska cena

– płaski smak, brak głębi

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Zubr Gold (Browar Zubr, Czechy)

    Spokojnie, to nie nowe wcielenie Żubra. Przed nami prawdziwe czeskie piwo – nie za mocne, nie za słabe. Nie za gorzkie, nie za słodkie. Po prostu klasyczny pilzner zza południowej granicy. Gold nalewa się z niewysoką pianką, która szybko opada do skromnego kożuszka. Firanki na szkle – obecne. Pachnie chmielowo, niemal tak jak piwa „zielonobutelkowe”….

  • Aplikacja TOP BEER [Recenzja]

    Wracam z tekstami na bloga i to od razu z pierwszą recenzją apki, a pod lupę wziąłem nowość – TOP BEER. Ten czerwiec mega szybko leci, był WFDP, a w poprzedni weekend byłem w Tatralandii na Słowacji (o tym będzie na moim drugim blogu), więc nie było czasu na pisanko. Zobaczcie zatem jak w mojej…