Etykiety na piwo domowe

Trybunał Trójsłodowe (Sulimar)

Off 24
Trybunał Trójsłodowe (Sulimar)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Kolejne piwo z nowej linii Sulimaru – tym razem browar zachęca do degustacji użyciem trzech rodzajów słodów.

Te słody to: jęczmienny, pszeniczny i karmelowy. Od pierwszego Trybunał otrzymał w darze wyrazisty, pełny, słodowy smak, od drugiego nie najgorszą (początkowo) pianę, zaś od trzeciego – ciemniejszą barwę.

Trójsłodowe nalewa się z przyjemną dla oka, gęstą pianą, która jednak nie uzasadnia użycia wysokiej szklanki, bo dość szybko znika. Pachnie słodowo, z lekkim piwnicznym aromatem. Wysycenie dość wysokie, ale dla tego piwa w sam raz. W smaku przypomina mi dawne marki Sulimaru, np. Corneliusa Premium czy GolBeera, czyli słodowa pełność, słodkawe smaki dobrze zbalansowane nieznaczną, aromatyczną goryczką. Trzyma formę do końca, przy samym spodzie kufla oferując coraz bardziej wyrazistą goryczkę – finał jest wręcz wytrawny, co mnie miło zaskoczyło.

Brakowało mi takiego smaku, więc pewnie będę do Trójsłodowego od czasu do czasu wracał, tym bardziej, że jest dostępne w hipermarketach w bardzo atrakcyjnej cenie (choć znając Auchana to pewnie cena na zachętę, później skoczy o złotówkę w górę).

==Radar==

Alkohol: 6%, ekstrakt: 13% wag.
Cena: 2,67 zł (Auchan)

Ocena: 8/10

+ głęboki słodowy smak
+ dobra piana
+ goryczkowy finisz
+ rewelacyjna cena

– piana szybko znika
– niewyczuwalny w smaku słód pszeniczny

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Kapslowy PiwPaw na Parkingowej

    Dużo mi się ostatnio wyjazdów trafiło i za każdym razem starałem się wyszukać dla siebie trochę kraftu. W Warszawie na spontanie padło na PiwPaw na Parkingowej i muszę przyznać, że to był bardzo dobry strzał. Propozycja od laika Tournee po Warszawie prowadził mój serdeczny kolega Grzegorz. W moich oczach jawi się chłopak bardziej jako pasjonat…

  • Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)

    W segmencie wzmocnionych lagerów raczej trudno o niespodzianki i browar z Raciborza podtrzymuje tę mało chlubną tradycję. Z reguły unikam piw opisanych przymiotnikiem „mocne”, jednak skusiłem się w końcu na jedynego reprezentanta raciborskiej rodziny, którego do tej pory nie kosztowałem. Dla porządku. Mocne odrzuca już od początku paskudną etykietą (dokładniej jej dolną częścią), ale ja…