Tesco piwa

Trixx Malina (Browary Łódzkie)

Off 30
Trixx Malina (Browary Łódzkie)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Piwo z sokiem proszę!

Dawno nie słyszałem takiego zamówienia, ponieważ zrezygnowałem z chodzenia do knajp, w których leją piwo wymagające zaprawienia lepkim „sokiem”, by je jakoś przełknąć. Przyznaję się, że czasem sięgałem w sklepie po Gingersa, ale odkąd zakończono produkcję w Kielcach stał się on nie do zniesienia przez moje kubki smakowe. Biedronkowego Trixxa próbuje po raz pierwszy.

Lubię maliny. Jeśli kupuję zaprawę do napojów, to właśnie malinową. Chętniej wybieram też jogurt z malinami niż truskawkowy. Jak będzie z piwem? W szklance prezentuje się dobrze. Przyzwoita piana, która stylowo rozsnuwa po szkle obfite firanki, kolor ciemniejszego lagera z czerwonawym odcieniem pod światło, klarowne. W zapachu dominuje oranżadowa malinka oraz odrobina browarnianego smrodku. Smak to zdecydowany atak sztucznej zaprawy malinowej z obowiązkowymi słodzikami. Wyraźny kwasek cytrynowy na języku i doznania typu oranżada 2 litry za „złoty pińdziesiąt”. Wysycenie bardzo mocne, gazu jest trochę za dużo. Co ciekawe, pod spodem siedzi całkiem przyzwoite piwo, które jednak ma niewiele okazji, by się czymś wykazać. Goryczka, jeśli występuje, została całkowicie przyćmiona przez malinowy aromat. Bardziej w gestii domysłów pozostaje słodowa baza, którą wyczuwa się raczej poprzez wiedzę o składzie piwa niż za pomocą zmysłu smaku. Ale – co mnie zaskoczyło na plus – Trixx Malinowy nie nie jest przesłodzony, nie lepi ust i w sumie da się go nawet wypić do końca bez narzekania na podły los.

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 1,99 zł (Biedronka)

Ocena: 5,5/10

+ bazowe piwo całkiem w porządku
+ nie jest aż tak słodkie, jak się tego obawiałem

– piwo z zaprawą malinową – to brzmi jak obelga i tak właśnie smakuje
– sztuczny smak i zapach
– słodziki

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Podróże Kormorana: American IPA (Browar Kormoran)

    Kormoran zaskoczył i zaplusował u wielu amatorów piwa, porwał się bowiem na styl, który był do tej pory domeną małych, często kontraktowych browarów. W dodatku zrobił to z taką klasą, że mucha nie siada! Motyw podróży w seriach piwnych nie jest niczym nowym – w końcu niemal każdy browar z ambicjami warzy style piwa pochodzące…

  • Weissbier (BrowArmia Królewska)

    Jedyny uzasadniony powód do wizyty w markecie pt. Carrefour. Dokładnie tak, market ogólnie jest kiepskawy, ale fakt faktem, że mają na półce najlepszego pszeniczniaka w najlepszej cenie. Weissbier z browaru restauracyjnego BrowArmia Królewska w Warszawie (a właściwie tylko firmowane przez BrowArmię; jak zwracają uwagę szanowni czytelnicy, piwo jest warzone w Niemczech) mocno eksponuje swój niemiecki…