Tesco piwa

Trixx Malina (Browary Łódzkie)

Off 42
Trixx Malina (Browary Łódzkie)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Piwo z sokiem proszę!

Dawno nie słyszałem takiego zamówienia, ponieważ zrezygnowałem z chodzenia do knajp, w których leją piwo wymagające zaprawienia lepkim „sokiem”, by je jakoś przełknąć. Przyznaję się, że czasem sięgałem w sklepie po Gingersa, ale odkąd zakończono produkcję w Kielcach stał się on nie do zniesienia przez moje kubki smakowe. Biedronkowego Trixxa próbuje po raz pierwszy.

Lubię maliny. Jeśli kupuję zaprawę do napojów, to właśnie malinową. Chętniej wybieram też jogurt z malinami niż truskawkowy. Jak będzie z piwem? W szklance prezentuje się dobrze. Przyzwoita piana, która stylowo rozsnuwa po szkle obfite firanki, kolor ciemniejszego lagera z czerwonawym odcieniem pod światło, klarowne. W zapachu dominuje oranżadowa malinka oraz odrobina browarnianego smrodku. Smak to zdecydowany atak sztucznej zaprawy malinowej z obowiązkowymi słodzikami. Wyraźny kwasek cytrynowy na języku i doznania typu oranżada 2 litry za „złoty pińdziesiąt”. Wysycenie bardzo mocne, gazu jest trochę za dużo. Co ciekawe, pod spodem siedzi całkiem przyzwoite piwo, które jednak ma niewiele okazji, by się czymś wykazać. Goryczka, jeśli występuje, została całkowicie przyćmiona przez malinowy aromat. Bardziej w gestii domysłów pozostaje słodowa baza, którą wyczuwa się raczej poprzez wiedzę o składzie piwa niż za pomocą zmysłu smaku. Ale – co mnie zaskoczyło na plus – Trixx Malinowy nie nie jest przesłodzony, nie lepi ust i w sumie da się go nawet wypić do końca bez narzekania na podły los.

==Radar==

Alkohol: 4,5%, ekstrakt: nie podano
Cena: 1,99 zł (Biedronka)

Ocena: 5,5/10

+ bazowe piwo całkiem w porządku
+ nie jest aż tak słodkie, jak się tego obawiałem

– piwo z zaprawą malinową – to brzmi jak obelga i tak właśnie smakuje
– sztuczny smak i zapach
– słodziki

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Jak robić dobry piwny marketing i czego unikać – na przykładzie akcji promocyjnych browaru Kormoran i Kompanii Piwowarskiej

    Ostatnio miałem okazję na własnej skórze doświadczyć, na czym polega dobry i zły piwny marketing. Tak się złożyło, że praktycznie w tym samym czasie mój blog stał się obiektem akcji marketingowych dwóch browarów, a właściwie browaru i koncernu piwnego: Kormorana i Kompanii Piwowarskiej. Uważnie śledzący blogosferę pewnie od razu się domyślą, że marketing dobry dotyczy…

  • Orkiszowe z miodem (Browar Kormoran)

    Małego browaru przepis na sukces: wziąć dobre piwo i rozbełtać je z miodem. Ludzie lubią słodkie. Ustalmy jedną rzecz: piszę o tym piwie wyłącznie z obowiązku i dlatego, że w Auchanie dawali drugie za 1 grosz. Druga taka okazja do popełnienia wpisu pewnie się nie powtórzy. Orkiszowe to dobre piwo, może nawet bardzo dobre. Z…