Jak zrobić piwo

SIPA Mosaic 12 BLG – relacja z warzenia

Off 3
SIPA Mosaic 12 BLG – relacja z warzenia
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

SIPA Mosaic 12 BLG to piwo, które uwarzyłem jako warkę numer 18. Poszło zbyt łatwo i zbyt przyjemnie, więc się zastanawiam, czy na pewno wszystko zrobiłem prawidłowo krok po kroku.

Przygotowałem sobie recepturę w swoim kalkulatorku, surowce zakupiłem w tygodniu w TwojBrowar.pl, wymyłem i zdezynfekowałem sprzęt. Zależało mi na powtórzeniu niedawnego Mosaica, no może odrobinę ulepszonego. Stąd właśnie kolejna próba z sesyjną IPA. W moim maluszku, czyli 50 L kotle podgotowałem 25 litrów wody, wrzuciłem słód pilzneński do zacierania. Potem kontrolowałem temperaturę, bo zacierałem bardziej na wytrawnie niż na słodko. Wszystko w porządku. Zacierałem ponad 1,5 godziny, próba jodowa niemal wzorowa. Szaleństwo, przecież ja zawsze z przymrużeniem oka na tę próbę patrzyłem, a tym razem naprawdę no idealnie pomarańczowo na talerzyku.

Jest zaciesz… przepraszam – zacier, to mogłem przystąpić do filtrowania. Zdarzyło mi się już 2 razy kiedyś, że zapomniałem wężyka zamontować, ale tym razem nic z tych rzeczy. Młóto się ułożyło, spuściłem przednią brzeczkę i jazda z tym. Do wysładzania wykorzystałem bodaj 33 litry wody o temperaturze ok. 80 st. C. W sumie do kotła na warzenie trafiło 45 L.

Nachmieliłem w czasie gotowania Citrą, a Mosaic zostawiłem sobie na cichą. Pogotowało się to wszystko z 70 minut, potem wygrzew 15 minut oraz zlałem na chłodzenie do dwóch fermentorów. W tej warce nie wykorzystywałem mchu irlandzkiego do klarowania, ale starałem się po warzeniu zostawić w kotle jak najwięcej chmielu i nawet mi się to udało.

W wannie chłodziło się w sumie 4 godzinki, ale przetrzymałem, bo w międzyczasie pojechałem na zakupy. Po powrocie zapodałem gęstwę S-04. W momencie pisania tego tekstu już 24 h ponad po zapodaniu drożdży, nadal nie widzę oznak rozpoczęcia procesu fermentacji. Niemniej mam już doświadczenie z tymi grzybkami, więc wiem, że one nieco później zabierają się do roboty.

Poszło zatem gładko oraz sprawnie. Mam nadzieję, że efekt końcowy będzie też przyjemny. Póki co, zapraszam do obejrzenia krótkiego klipu. W czasie robienia piwa domowego nakręciłem kilka ujęć z poszczególnych etapów całego procesu. Możecie, więc podpatrzeć jak to u mnie wygląda. Przy okazji możecie zasubować mój kanał, bo będą się tam pojawiać kolejne produkcje wideo. Have a fun!

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Koźlak Bock Beer Classic (Herrnbräu, Niemcy)

    Obok Koźlaka z browaru Amber to najczęściej dostępny w sieciach handlowych przedstawiciel tego gatunku piw ciemnych. Bock z browaru w Ingolstadt to propozycja dla wielbicieli „czegoś mocniejszego”. Ze swoją mocą blisko 8% alkoholu zbliża się do porterów i wyraźnie przebija Koźlaka z Bielkówka (6,5%). Co mnie cieszy – alkohol nie jest przesadnie natarczywy. Owszem, można…

  • Lubusz (Browar Witnica)

    Ach te czasy, kiedy Bossa Pils kupowało się za złotówkę… Wieki nie widziałem wymienionego wyżej piwa, więc ucieszyłem się niezmiernie, gdy coś na jego podobieństwo pojawiło się w sklepach pod nazwą Lubusz. Oczekuję lekko goryczkowego, „piwnicznego” lagera. Jak będzie? Wygląd identyczny – ciemnozłoty kolor, drobne bąbelki gazu, piana na dwa palce (obfite firanki na szkle…