Słodownia Strzegom

Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)

Off 7
Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

W segmencie wzmocnionych lagerów raczej trudno o niespodzianki i browar z Raciborza podtrzymuje tę mało chlubną tradycję.

Z reguły unikam piw opisanych przymiotnikiem „mocne”, jednak skusiłem się w końcu na jedynego reprezentanta raciborskiej rodziny, którego do tej pory nie kosztowałem. Dla porządku.

Mocne odrzuca już od początku paskudną etykietą (dokładniej jej dolną częścią), ale ja jakimś specjalnym estetą nie jestem, więc nie przejąłem się tym nic a nic. Po nalaniu do kufla widać złoty napój przyozdobiony średniej wielkości pianą, która szybko schodzi, ale pozostawia na długo drobny kożuszek. Zapach: przez chwilę chmielowy, potem słodowy, nieco stęchły. Pierwszy łyk – i nie ma niespodzianki. Raciborskie Mocne to typowy przedstawiciel „gatunku”, a przy tym piwo niemal identyczne jak ostatnimi czasy słabsze procentowo wersje lagerów z tego browaru (Raciborskie, Twierdzowe) – jest słodko! Niestety, nie jest to przyjemna słodycz słodowa, raczej przypomina syrop glukozowo-fruktozowy. Smak ten, zupełnie pozbawiony jakiegokolwiek niuansu chmielowego (choć w składzie są go aż dwa rodzaje: goryczkowy i aromatyczny), utrzymuje się bardzo długo, praktycznie do końca kufla, co powoduje, że degustacja staje się przeciągającym się w nieskończoność wyczekiwaniem na widok spodniego szkła, by móc już zamówić kolejne, lepsze piwo.

Na plus brak alkoholowego posmaku, ale i tak jest to piwo zaledwie przeciętne.

PS. Z powodu bezmyślnego sformatowania karty w aparacie posiłkuję się zdjęciem pożyczonym ze sklepu internetowego.

==Radar==

Alkohol: 7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,80 zł

Ocena: 5,5/10

+ niewyczuwalny alkohol
+ prezencja

– za słodkie
– gdzie ten chmiel?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Ziemowit Fałat: wyróżnić się na półce [etykiety piwne]

    Tekst o etykietach Brokreacji wyraźnie się Wam spodobał, a mnie sam temat etykiet piwnych na tyle zainteresował, że postanowiłem go kontynuować. Zwłaszcza, że udało mi się wyciągnąć kilka ciekawostek z Browaru Pinta od Ziemowita Fałata. Do Pinty mam szczególny sentyment. Myślę zresztą, że podobnie jak większość kraftowców. To od Ataku Chmielu zaczęła się moja miłość…

  • Lady Blanche (AleBrowar/ Gościszewo)

    Nigdy nie lubiłem kobiet z wąsami, ale baba z brodą to co innego. Drugi reprezentant skromnego na razie portfolio AleBrowartu to belgijski witbier, czyli pszeniczniak z korzeniami. Jeśli kojarzycie Obołonia Białego, to jesteście blisko domu. W piwie ukraińskiego browaru obok kolendry występował imbir, w Lady Blanche tę drugą przyprawę zastępuje skórka curacao. Exotic! Zaraz, co…