Słodownia Strzegom

Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)

Off 4
Raciborskie Mocne (Browar Zamkowy w Raciborzu)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

W segmencie wzmocnionych lagerów raczej trudno o niespodzianki i browar z Raciborza podtrzymuje tę mało chlubną tradycję.

Z reguły unikam piw opisanych przymiotnikiem „mocne”, jednak skusiłem się w końcu na jedynego reprezentanta raciborskiej rodziny, którego do tej pory nie kosztowałem. Dla porządku.

Mocne odrzuca już od początku paskudną etykietą (dokładniej jej dolną częścią), ale ja jakimś specjalnym estetą nie jestem, więc nie przejąłem się tym nic a nic. Po nalaniu do kufla widać złoty napój przyozdobiony średniej wielkości pianą, która szybko schodzi, ale pozostawia na długo drobny kożuszek. Zapach: przez chwilę chmielowy, potem słodowy, nieco stęchły. Pierwszy łyk – i nie ma niespodzianki. Raciborskie Mocne to typowy przedstawiciel „gatunku”, a przy tym piwo niemal identyczne jak ostatnimi czasy słabsze procentowo wersje lagerów z tego browaru (Raciborskie, Twierdzowe) – jest słodko! Niestety, nie jest to przyjemna słodycz słodowa, raczej przypomina syrop glukozowo-fruktozowy. Smak ten, zupełnie pozbawiony jakiegokolwiek niuansu chmielowego (choć w składzie są go aż dwa rodzaje: goryczkowy i aromatyczny), utrzymuje się bardzo długo, praktycznie do końca kufla, co powoduje, że degustacja staje się przeciągającym się w nieskończoność wyczekiwaniem na widok spodniego szkła, by móc już zamówić kolejne, lepsze piwo.

Na plus brak alkoholowego posmaku, ale i tak jest to piwo zaledwie przeciętne.

PS. Z powodu bezmyślnego sformatowania karty w aparacie posiłkuję się zdjęciem pożyczonym ze sklepu internetowego.

==Radar==

Alkohol: 7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 3,80 zł

Ocena: 5,5/10

+ niewyczuwalny alkohol
+ prezencja

– za słodkie
– gdzie ten chmiel?

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Opat Svetlý Medový Ležák (Browar Broumov, Czechy)

    To piwo miodowe, ale zupełnie inne od polskich trunków zaprawianych miodem. O ile taki Ciechan aż ocieka słodyczą, to Opat… nie ma jej w ogóle. Po przelaniu zawartości butelki (zwrotnej!) do kufla oczom ukazuje się napój o jasnozłotej barwie, dość przejrzyste, z żywo wędrującymi drobnymi bąbelkami, ozdobiony słusznych rozmiarów (ale bez szaleństw) czapką piany. W…

  • Zawiercie Bursztynowe (Browar na Jurze)

    Pierwsze spotkanie z piwem z Zawiercia. Jest to piwo górnej fermentacji, wg informacji na etykiecie „bardzo mocno chmielone”. Nie wiem, w jaki sposób zweryfikować ten opis, czy nie jest to typowa czcza przechwałka, czy może browar rzeczywiście dał więcej chmielu niż zwykle. Sprawdźmy, jak wygląda i smakuje Bursztynowe. Piwo ma efektowną herbacianą barwę. Piana gęsta…