Etykiety na piwo domowe

Pszeniczniak (Browar Amber)

Off 92
Pszeniczniak (Browar Amber)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Amber miał ostatnio kiepski okres. Kiedy inne małe i średnie browary szalały z dobrze przyjętymi nowościami, piwowarzy z Bielkówka mieli problem z utrzymaniem jakości już istniejących marek – nie mówiąc o stworzeniu czegoś nowego. Niedawno zdobyli się jednak na wysiłek i wypuścili pewniaka – pszeniczne.

Dość zachowawczo, ale wolę porządną pszenicę od kolejnego słabego wynalazku typu piwo z oranżadą, colą czy miodem. Aż dziwne, że Amber do tej pory nie miał tego gatunku w swojej ofercie.

W oczy rzuca się starannie opracowana butelka. Stylowe grafiki nadrukowane na butelkę, budzące respekt wytłoczenia – za dizajn piątka z plusem. A co w środku?

Piana, dużo piany, cały szampon piany! Pszeniczniak nie chce się zmieścić w wysokiej szklance, a gdy już się w niej w całości znajdzie, u jej szczytu formuje zawadiacką smerfną czapkę. Piana jest bardzo gesta i trwała. Bomba! Potem już tak bombowo nie jest. Owszem, Pszeniczniak ma przyjemny drożdżowy posmak, a pierwsze łyki są wysoce orzeźwiające. Jednak zaczynają wychodzić jego wady – brak charakterystycznych niuansów smakowych (bananów trochę jest, goździków brak, cytrusy ledwo-ledwo), wodnistość i niestety pewna pustka smakowa. To jest jak najbardziej pijalne piwo, które nieźle się sprawuje do samego końca, ale brakuje mu błysku, czegoś wyrazistego, czegoś, co sprawiłoby, że sięgałbym po to piwo chętniej niż po Paulanera.

Przyzwoite piwo przemysłowe, nic ponad to. Za taką cenę raczej nie warto.

==Radar==

Alkohol: 5,2%, ekstrakt: 12,1% wag.
Cena: 4,49 zł (E.Leclerc)

Ocena: 6/10

+ gigantyczna piana
+ urocza oprawa plastyczna

– cena
– mało wyrazisty smak
– poprawność i pustka

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Piwo Siła w walce z rosyjskim agresorem

    Kolega Maks, który pochodzi z Ukrainy, przywiózł mi niedawno ze swojego kraju bardzo wyjątkowy prezent. Wyjątkowy, bo jeszcze się nie spotkałem z takim piwem i nie chodzi tu o wrażenia smakowe, a bardziej ideologiczne. Piwo Siła z browaru Prawda uderza etykietą w rosyjskiego agresora. Ile w tym rzeczywistej walki, a ile marketingu? Postanowiłem to sprawdzić….

  • Březňák Svĕtlé (Pivovar Velke Březno/ Heineken, Czechy)

    Kolejne czeskie koncernowe. Uwaga: Heineken # zuo! W kuflu ciemnozłoty kolor i niewysoka piana, która dość szybko schodzi. Zapach słodowy. W smaku fajny balans słodu z goryczką, jak lubię. Piwo dość treściwe, słodkawe (w składzie wymieniono cukier), choć na języku można wyczuć odrobinę chmielu. Dobrze nasycone gazem, świetnie gasi pragnienie. Mimo niższej zawartości alkoholu, kojarzy…