Zdrowa kuchnia

Oblewarki do czekolady – produkt deficytowy?

Off 2
Oblewarki do czekolady – produkt deficytowy?
1 vote, 10.00 avg. rating (143% score)

Oblewarki do czekolady – produkt deficytowy?

Czy oblewarki do czekolady stają się produktem deficytowym na rynku oferującym klientom profesjonalny sprzęt kuchenny? Eksperci twierdzą, że tak. Ponadto zgodnie z ich przewidywaniami w przeciągu najbliższych kilku lat ma ich być coraz mniej…

Dlaczego tak się dzieje? Problemem są przede wszystkim wysokie koszty produkcji jednej oblewarki do czekolady. Choć zapotrzebowanie na takie sprzęty jest dość wysokie, wciąż nie jest to na tyle wysoki poziom, by producentom opłacało się inwestować w wytwarzanie tych wysoce wyspecjalizowanych urządzeń.

Należy pamiętać, iż ceny oblewarek do czekolady są wprost odwrotnie proporcjonalne do poziomu produkcji tegoż sprzętu. Co to oznacza w praktyce? Cóż, im mniej wyprodukowanych egzemplarzy urządzeń, tym wyższa cena każdego z nich. Co gorsza, kwoty potrzebne za zakup oblewarek od zawsze były wysokie; jeśli mają one jeszcze wzrosnąć, kogo będzie stać na sprawienie sobie tego typu urządzenia na własność? Jedynie najbogatszych gigantów przemysłu cukierniczego…

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • IPA Tesco na czeskich chmielach

    Znacie markę Tesco Finest? To taka marka własna tej sieci, ale taka niby bardziej premium. Wkroczyła też już w nasz kraftowy świat. Z szerokiego wyboru stylów, sięgnąłem po… IPA Tesco. Zobaczę, czy to takie „premium”. Kilka dni temu byłem na zakupach, bo przecież wypłata przyszła, a żyć trzeba. Wiecie, tradycyjnie wózeczek przed sobą, alejka po…

  • Griner (Browar Głubczyce)

    Bezczelna próba pozyskania przypadkowych konsumentów na „zieloną puchę”. Po przelaniu piwa do kufla wygląda to całkiem nieźle. Nieduża, ale dość trwała piana, pozostawiająca firanki na ściankach, złocisty kolor nie do końca klarownego płynu, mocno pracujące bąbelki. W zapachu smrodliwe, ale nie odrzuca. Chce się spróbować! Więc próbuję. I niestety. Nie ma łał. Nie ma nawet…