Piwo tesco

Marston’s Old Empire

Off 40
Marston’s Old Empire
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Piwo Marston’s Old Empire pochodzi z wyspy, bedacej aktualnie najwiekszym polskim pracodawca :) Mianowicie z UK. :) Historia tego piwa sięga XIX w. kiedy to w Burton upon Trent (http://en.wikipedia.org/wiki/Burton_upon_Trent) zaczęto produkować piwo przeznaczone docelowo dla stacjonujących w Indiach brytyjskich żołnierzy kolonialnych. Wymusiło to na producencie zastosowanie specjalnej technologii, pozwalającej na przetransportowanie piwa do odleglej kolonii (ktory w tych zamierzchłych czasach mógł trwać do trzech miesięcy). Uzyta w związku z tym kombinacja zbóż nadała piwu, jedyny, niepowtarzalny smak.

Wrażenia:
Do spożycia skusił mnie dość oryginalny (nie wymyślny, lecz inny od pozostałych) kształt butelki, jak również piękny rysunek żaglowca na niej widniejący. Jednakże zawartość tejże okazała się być jeszcze bardziej pociągająca od opakowania. W smaku dość łagodne, nie agresywne, lecz intesywne. Myśle, że powinno przypaść do gustu miłośnikom Whisky, gdyż doznania smakowe są podobne (naturalnie czuć dużo mniejszą zawartość alkoholu – 5,7%) i takie też było moje pierwsze skojarzenie. Piwo byłby idealne do długich, letnich wieczorów nad grillem, gdyby nie jego dość niesympatyczna cena sięgająca 10 zł za 0,5 l. Ocena końcowa: 8/10

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Lubuskie Zielone (Browar Witnica)

    To nie żart, to piwo jest naprawdę zielone. I to łącznie z pianą! Niestety, browar nie zdradza, co odpowiada za ten śliczny kolorek. Jakiś bliżej nieokreślony „barwnik naturalny”. Martwi mnie też, że na etykiecie nie umieszczono pełnego składu, tylko wzorem koncerniaków informację, że piwo zawiera słód jęczmienny. Znaczy to, że zawiera też coś, czym browarnicy…

  • Griner (Browar Głubczyce)

    Bezczelna próba pozyskania przypadkowych konsumentów na „zieloną puchę”. Po przelaniu piwa do kufla wygląda to całkiem nieźle. Nieduża, ale dość trwała piana, pozostawiająca firanki na ściankach, złocisty kolor nie do końca klarownego płynu, mocno pracujące bąbelki. W zapachu smrodliwe, ale nie odrzuca. Chce się spróbować! Więc próbuję. I niestety. Nie ma łał. Nie ma nawet…