Słodownia Strzegom

Malinowe (Browar Lwówek)

Off 10
Malinowe (Browar Lwówek)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Wieść gminna niesie, że to jedno z najlepszych polskich piw smakowych. Trzeba to sprawdzić!

Dość kiczowata etykieta kojarzy mi się z zaprawami owocowymi, ale nie takie rzeczy się widziało. Nalewam czym prędzej pierwszy kielonek, by ujrzeć napój o czerwonawej oranżadopodobnej barwie, przyozdobiony skromnym kożuszkiem piany. W zapachu jakieś bliżej nieokreślone landrynki, oranżada w proszku. Próbuję – i zaskoczenie. Malinowe wcale nie jest słodkie ani… malinowe. To znaczy jest, ale ten owocowy posmak umiejscowił się w tyle za (i tu kolejne trzy kropki oznaczające zaskoczenie)… całkiem wyrazistą goryczką.

Z czasem smak i zapach malin przybierają na sile, ale to nie zmienia faktu, że piwo z Lwówka jest nieco inne od tradycyjnych polskich piw smakowych, które atakują słodyczą i wonią aromatów już od pierwszej chwili obcowania. To bardziej styl czeski, przypomina podejście Opata, tu ciągle mamy do czynienia z mocno zaznaczonym piwem, do którego dodano smak malin (nie wnikam czy sztuczny czy pochodzący z soku – informacji na ten temat brak).

Reasumując: Malinowe prawdopodobnie nie przypadnie do gustu waszym dziewczynom, które pijają piwo z sokiem po to, by zabić nim smak piwa. Może być przydatne, gdy podczas długiej nasiadówki na chwilę znuży nas typowy smak piwa i poczujemy konieczność chwilowej zmiany frontu.

==Radar

Alkohol: do 4%, ekstrakt: 10/12% wag.

Cena: 4,10 zł

Ocena: 7/10

+ goryczka

+ lekkie

+ nienatarczywy smak malin

– cienka piana

– dla miłośników piw smakowych może być za mało wyraziste

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Perła Export (Perła Browary Lubelskie)

    Sztandarowy wyrób lubelskiego browaru należy do kategorii śmierdzieli. To znaczy, ups, sorry, miało być: piw mocno chmielonych. Po zdjęciu kapsla w nos uderza monstrualnie intensywny smrodek tzw. skunksa, niemal tak mocny jak w opisywanym niedawno Vaclavie. Nie wiem jak można lubić ten aromat, mnie się to kojarzy z czymś gumowym. Producenci zwykle charakteryzują takie piwa…

  • Wrężel AIPA – degustacja

    Zacznę się chyba nazywać „ajpowcem”, bo chciałem przygotować dla Was kolejną recenzję i zaś kurde wpadła mi do koszyka AIPA. Tym razem jest to Wrężel AIPA. Już ją kiedyś piłem, ale teraz zmienili etykietę i się nabrałem. No cóż bywa, ale skoro już ją wybrałem do degustacji, to konsekwentnie poddam ocenie. Wrężel AIPA to piwo…