Jak zrobić własne piwo

Lwówek Książęcy po raz drugi (Browar Lwówek)

Off 19
Lwówek Książęcy po raz drugi (Browar Lwówek)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Pisanie o piwie jest zadaniem naprawdę trudnym. Nie tylko dlatego, że zamiast się zrelaksować podczas degustacji trzeba ciągle wytężać zmysły i zapamiętywać swoje wrażenia, aby je potem zapisać. Także – a nawet przede wszystkim – dlatego, że piwa się ciągle zmieniają i recenzja sprzed kilku miesięcy może stracić rację bytu.

Doskonały przykład to Lwówek Książęcy. Jakiś czas temu wystawiłem mu całkiem ładną notę 7,5. Teraz trafiła do mojej szklanki odświeżona wersja tego piwa. Zmieniła się etykieta, zmieniła zawartość alkoholu. Na etykiecie pojawił się dumny napis: Najlepsze polskie piwo jasne do 13° blg według plebiscytu Browar.biz 2010. No taa, ale to był rok 2010, teraz jest jedynka z tyłu i zmianie uległ też smak. Na gorsze, rzecz jasna.

Lwówek „nieutrwalony” (określenie to pojawiło się ostatnio zastępując nadużywane przez koncerny „piwo niepasteryzowane”) jest niestety kwaśny. Nie kwasem piwa zepsutego (stał grzecznie w sklepowej lodówce), ale po prostu podszyty kwaskiem. Nie wiem, może miał to być jakiś orzeźwiający akcent, ale nie wyszedł. Gdzieś tak od połowy Książę zrobił się gorzki. I znowu – nie goryczkowy, nie aromatyczny, ale właśnie nieprzyjemnie gorzki. W ogóle nie było w nim głębi. Smutne piwo.

Pozostałe parametry okej, piana wysoka, kolor ładny, wysycenie – niespodzianka – dość niskie. Niewątpliwie obecny Lwówek Książęcy nie ma nic wspólnego z piwem opisywanym przeze mnie w końcówce sierpnia ub.r. Życie jest pełne zaskoczeń, szkoda, że czasem niemiłych.

==Radar==

Alkohol: 5,4%, ekstrakt: 12,1% wag.
Cena: 3,50 zł

Ocena: 5/10

+ wciąż dość przyzwoite piwo…

– …ale mając w pamięci poprzednią wersję czuję się oszukany
– kwaśne
– gorzkie
– a cena poszła w górę

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Opat Svetlý Medový Ležák (Browar Broumov, Czechy)

    To piwo miodowe, ale zupełnie inne od polskich trunków zaprawianych miodem. O ile taki Ciechan aż ocieka słodyczą, to Opat… nie ma jej w ogóle. Po przelaniu zawartości butelki (zwrotnej!) do kufla oczom ukazuje się napój o jasnozłotej barwie, dość przejrzyste, z żywo wędrującymi drobnymi bąbelkami, ozdobiony słusznych rozmiarów (ale bez szaleństw) czapką piany. W…

  • Maxi King 10% (Sulimar)

    Ki diabeł mnie podkusił, żeby kupić to coś? Winię za to sprzedawcę, który umieścił „Króla Lwa” na tej samej półce co piwa z browaru Fortuna. A że się spieszyłem, to butelka wylądowała przy kasie jakoś samoistnie. Dopiero w domu zorientowałem się, że mam do czynienia z wykwintnym napitkiem o mocy 10% wyprodukowanym w ulubionym przez…