Piwowar domowy

Krewetki na naszych stolach

Off 27
Krewetki na naszych stolach
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

My Polacy jesteśmy ogólnie bardzo otwarci na wszelkie smaki oraz różnego rodzaj potrawy, które mamy wiele razy okazję skosztować w większych restauracjach oraz również pizzeriach itp. Jednak nie każdy wie, że wśród nas są prawdziwi smakosze krewetek, którzy po prostu nie wyobrażają s sobie tygodnia bez tych jakże by się wydawało niezbyt imponująco wyglądających stworzonek morskich. Okazuje się, że krewetki, które możemy zakupić w naszych sklepach po ich odmrożeniu możemy z nich wyczarować dania, o których możemy tylko śnić. Zatem krewetki, które odmrażamy i doprawiamy możemy dodać do sałatek wszelkiego rodzaju, do różnych zup, do kremów, sosów, oraz oczywiście położyć na domową pizzę lub też zjeść z sałatką w sosie winegret. Prawdziwi amatorzy krewetek wiele razy są krytykowani za swój jak ktoś kiedyś określił wypaczony gust kulinarny, jednak takie osoby, tylko czekają, aby pochwalić się tym, że bardzo lubią te niestety nadal mało popularne stworzonka morskie, które przecież są nie tylko zdrowe, ale również bardzo sycące i dobrze działają na nasz układ trawienny, gdyż jeszcze się nie zdarzyło, aby po dobrze przyprawionych krewetkach ktoś miał zgagę lub też ktoś wymiotował itp. Na pewno, jeśli bardziej otworzymy się na wszelkie smaki, które dostępne są na naszym rynku kulinarnym to z pewnością z tego tylko skorzystamy.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • DAB

    Rodzaj piwa: jasne(lager) Zawartość alkoholu: 5% Zawartość ekstraktu: ? Skład: woda, słód, drożdże , chmiel Cenna: 3,29 zł ( puszka ) Tym razem moje pragnienie zaprowadziło mnie do półki z piwami niemieckimi. DAB jest dość znaną marką piwa, ale jak dotąd chyba rzadko spotykanym w polskich sklepach, sytuacja się ostatnio trochę zmieniła, ale można je…

  • Niespodzianka od Kompanii Piwowarskiej – komu to potrzebne?

    Kompania Piwowarska po raz kolejny postanowiła uszczęśliwić blogerów prezentem. W gustownym pudełku, owinięte w piękne wstążki, wjechało do mojej hacjendy zagadkowe piwo bez etykiety i nieobrandowana szklanka. Zagadka szybko się wyjaśniła, lecz powodów do radosnych podskoków nie było. Podziwiam marketingowców z KP za wytrwałość. Mimo najniższej oceny w historii TP, jaką dostał Żubr Ciemnozłoty, oni…