Piwowar domowy

Krewetki na naszych stolach

Off 58

My Polacy jesteśmy ogólnie bardzo otwarci na wszelkie smaki oraz różnego rodzaj potrawy, które mamy wiele razy okazję skosztować w większych restauracjach oraz również pizzeriach itp. Jednak nie każdy wie, że wśród nas są prawdziwi smakosze krewetek, którzy po prostu nie wyobrażają s sobie tygodnia bez tych jakże by się wydawało niezbyt imponująco wyglądających stworzonek morskich. Okazuje się, że krewetki, które możemy zakupić w naszych sklepach po ich odmrożeniu możemy z nich wyczarować dania, o których możemy tylko śnić. Zatem krewetki, które odmrażamy i doprawiamy możemy dodać do sałatek wszelkiego rodzaju, do różnych zup, do kremów, sosów, oraz oczywiście położyć na domową pizzę lub też zjeść z sałatką w sosie winegret. Prawdziwi amatorzy krewetek wiele razy są krytykowani za swój jak ktoś kiedyś określił wypaczony gust kulinarny, jednak takie osoby, tylko czekają, aby pochwalić się tym, że bardzo lubią te niestety nadal mało popularne stworzonka morskie, które przecież są nie tylko zdrowe, ale również bardzo sycące i dobrze działają na nasz układ trawienny, gdyż jeszcze się nie zdarzyło, aby po dobrze przyprawionych krewetkach ktoś miał zgagę lub też ktoś wymiotował itp. Na pewno, jeśli bardziej otworzymy się na wszelkie smaki, które dostępne są na naszym rynku kulinarnym to z pewnością z tego tylko skorzystamy.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Podróże Kormorana: American IPA (Browar Kormoran)

    Kormoran zaskoczył i zaplusował u wielu amatorów piwa, porwał się bowiem na styl, który był do tej pory domeną małych, często kontraktowych browarów. W dodatku zrobił to z taką klasą, że mucha nie siada! Motyw podróży w seriach piwnych nie jest niczym nowym – w końcu niemal każdy browar z ambicjami warzy style piwa pochodzące…

  • Żubr Ciemnozłoty (Dojlidy/ Kompania Piwowarska)

    Kolejne piwo bardzo mocno reklamowane, kreowane wręcz na trunek ekskluzywny. Jaka jest rzeczywistość? Brutalna, jak zawsze. Pierwsze wrażenie jest zaskakujące. Żubr, który wygląda w kuflu jak koźlak? Ma nawet niezłą pianę, która nie znika jak fatamorgana. Tuż po przelaniu do kufla czuć dość agresywny zapach owocowo-alkoholowy. Po chwili znika. Zamaczam usta i jestem nieco skołowany….