Skrzynka na piwo

Koreb Miodowe (Browar Koreb)

Off 30
Koreb Miodowe (Browar Koreb)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Już wiem na pewno – ochota na piwa miodowe mi minęła.

Tak po prostu, znudziły mi się. Także dlatego, że cechuje je, również w obrębie jednej marki, straszliwa zmienność. Niezwykle łatwo takie piwo zepsuć, o czym przekonało się już wiele browarów eksperymentujących z piwami smakowymi.

Moje drugie spotkanie z wyrobami browaru w Łasku raczej mnie nie zachęca do ponownego zakupu tego rodzaju trunku. Po odkapslowaniu butelki Miodowe wprawdzie bardzo ładnie pachnie – jakby miodem gryczanym, tak że momentalnie w głowie rodzi się wizja piwa ciemnego. Niestety, po przelaniu piwa do kufla, zapach staje się mniej ciekawy, bardziej landrynkowo-soczkowy. Po degustacji Łaskiego Żywego nie spodziewałem się nadmiaru piany i niczym mnie Miodowe nie zaskoczyło. Piany tyle co kot napłakał. Kolor – ciemnozłoty. Wysycenie – umiarkowane. I wreszcie pora zakosztować tej miodowej uczty.

O, a cóż to? Pod miodową słodkością – całkiem naturalną, przyznaję – czai się jakiś kwaśny smaczek! Nadaje on Miodowemu posmak piwa z sokiem. Łee! Czyżby się skwasiło? Data przydatności dość odległa (tym razem trafiła mi się flaszka z kontrą, wow!), jednak jest to piwo „utrwalone naturalnie”, czyli według nowej nomenklatury – niepasteryzowane. Wszystko wskazuje na to, że dostawca wyrobów Koreba na stoisko regionalne do hipermarketu nie został poinstruowany, że należy je przechowywać w lodówce.

No i masz, trafiło mi się zepsute. Nie aż tak, żeby nie dało się dopić, ale bez wątpienia wynik próby smakowej został przez to zafałszowany. Czy mam z tego powodu potraktować browar pobłażliwie? No way, niech dba o to, żeby produkt trafił do konsumenta świeży i w dobrej formie. Zwłaszcza jak się za niego żąda 6 zł!

==Radar==

Alkohol: 7,2%, ekstrakt: brak informacji
Cena: 6 zł (stoisko okazjonalne)

Ocena: 5/10

+ naturalny miód w składzie
+ mało dokuczliwa moc

– kwaśne!
– bez piany
– drogie

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Żubr Ciemnozłoty (Dojlidy/ Kompania Piwowarska)

    Kolejne piwo bardzo mocno reklamowane, kreowane wręcz na trunek ekskluzywny. Jaka jest rzeczywistość? Brutalna, jak zawsze. Pierwsze wrażenie jest zaskakujące. Żubr, który wygląda w kuflu jak koźlak? Ma nawet niezłą pianę, która nie znika jak fatamorgana. Tuż po przelaniu do kufla czuć dość agresywny zapach owocowo-alkoholowy. Po chwili znika. Zamaczam usta i jestem nieco skołowany….

  • Sarmackie Mocne (Browary Łódzkie)

    Ryzyk-fizyk, spróbuję piwa z PET-a. PET został zakupiony w Biedronce, a za jego powstanie odpowiadają Browary Łódzkie, etatowy dostawca „nołnejmów” do sieci dyskontów na równi z Głubczycami. Swoją drogą zastanawia mnie strategia wspomnianych zakładów – utrzymują się z produkcji na zlecenie sieci, podstawą współpracy jest niska cena. Nie promują własnych wyrobów, praktycznie nie istnieją w…