Tesco piwa

Komes Potrójny Złoty (Browar Fortuna)

Off 31
Komes Potrójny Złoty (Browar Fortuna)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Mooooooc.

Kolejny z trojaczków wydanych na świat przez Fortunę na przełomie 2012 i 2013 r. Tym razem trippel, a więc piwo w stylu belgijskim, górna fermentacja, niepasteryzowane, bardzo mocne. Producent zachęca do leżakowania, ponieważ piwo jest refermentowane w butelce i po kilku miesiącach spokojnej pracy organicznej w ciemnej piwniczce może znacząco zmienić profil smakowy. Ja nie mam dość cierpliwości, by czekać rok na „wytrawne i złożone”. Próbuję świeże!

Piwo ma bardzo przyjemną trwałą pianę, która nie opuszcza kufla do samego końca. Nasycenie dość wyraziste, ale nieprzesadzone. Kolor ciemnozłoty, wyraźna mętność. W zapachu mocny słód i nuta chmielowa. Użyto chmielu Styrian Golding i jego obecność daje się wyczuć w trakcie degustacji w postaci lekko żywicznego aromatu. Piwo mimo potwornej mocy nie jest ciężkie w piciu. Co prawda początkowo alkohol nieco podszczypuje podniebienie i przełyk, ale nie jest to doznanie bardzo przykre. Słodowa baza jest dość dobrze zbalansowana chmielem, nie ma się uczucia picia słodkiego syropu ze słodu.

Rzecz dla twardzieli, po jednym kuflu czułem szumek w głowie.

==Radar==

Alkohol: 9%, ekstrakt: 19% wag.
Cena: 5,90 zł

Ocena: 7/10

+ jest chmiel!
+ moc trzymana na wodzy
+ długo utrzymująca się piana

– gryzący smak alkoholu

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Redd’s Cranberry (Kompania Piwowarska)

    Hej bejbe, postawić ci redsika? Chyba oszalałem, decydując się pokalać mój pokal tym wysiękiem z czyraków pośladkowych marketingowców Kompanii Piwowarskiej. Na ekspresyjnie wymalowanej puszce czytam, że Redd’s to wyjątkowa kombinacja charakterystycznej piwnej goryczki (!) z wytrawnym (!) smakiem żurawin. Nie no, dział kreatywny spisał się doskonale, każda małolata będzie miała mokro po przeczytaniu takiego opisu….

  • Wąż z oplotu do filtracji

    Nie bawiłem się jeszcze kadzią filtracyjną, bo od samego początku korzystam z filtratora (wąż z oplotu) i przyznaję, że naprawdę spoko się sprawdza. Swój pierwszy sam zrobiłem, ale drugi po roku kupiłem. Czy słusznie? Kiedy kompletowałem swój pierwszy zestaw do robienia piwa domowego, to postanowiłem, że filtrator z oplotu sam sobie wykonam. Udałem się bodaj…