Jak zrobić piwo

Ja nie warzę, ale co uwarzył Andrzej?

Off 8
Ja nie warzę, ale co uwarzył Andrzej?
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Mam prawdziwą przerwę sezonową i nic się nie warzy. To dlatego, że niedawno się przeprowadziłem i jeszcze nie ogarnąłem nowego stanowiska warzelnego. Tymczasem w Polsce się dzieje. Dziś na przykład objawił się nam Prezydent Duda.

Powiem Wam, że to nic fajnego, gdy piwniczka pusta i nie można się swojego wyrobu napić. Muszę pić jakąś słabą ajpę z Corneliusa, którą wynalazłem w miejscowej Żabce. Cierpię strasznie, choć jeszcze w fermentorach stoi 60 L APA. Trzeba zabutelkować, tylko cholercia kiedy, kiedy, kiedy? Moje dni teraz wypełnione są na wykańczaniu domu. W życiu się nie spodziewałem, w życiu nic takiego nie robiłem, ale sytuacja i brak kasy na pomoc sprawiły, że musiałem sam nauczyć się malować, kłaść płytki, panele, podłączać armaturę itd., a wczoraj dodatkowo wytapetowałem nawet ścianę w sypialni. Jak tylko ogarnę się z tym tematem, to we wrześniu wracam do warzenia.

No, ale czymże są moje poczynania przy tym, co się wyprawia w tym kraju? Nie neguję reformy sądownictwa jako takiej. Powiem szczerze, że nawet jestem „za”, choć z sądem miałem sam do czynienia w życiu może z dwa razy. Na podstawie jednak tego, co opowiadają znajomi, to wiem, że gdzieś jest problem.

No właśnie i czy rozwiązaniem problemu jest zwyczajna zamiana kasty na jednostkę? Co takiego się zmieni w polskim sądownictwie, gdy wszystko będzie w rękach jednego człowieka? Zmieni się tyle, że teraz nie tamci, tylko inni będą wydzwaniać do sędziów w różnych sprawach. Nie można też pominąć faktu, że to wszystko jest niezgodne z konstytucją. Niektórzy od razu mówią, że skąd to wiem. Czy TK coś się wypowiedział w tej kwestii? Otóż TK jeszcze nic nie mówił, ale osąd można w ciemno przewidzieć. Natomiast ja uważam się za człowieka inteligentnego. Przeczytałem dwukrotnie w ostatnim czasie w całości konstytucję, wracam do niej też wybiórczo i choć mój teściu uważa, że jestem po gimnazjum i przez to nie potrafię myśleć, to jednak wyłapuję o co w niej chodzi. Naprawdę polecam lekturę, bo w większości są to proste, zrozumiałe przepisy, które nie wymagają interpretacji. Konstytucja to jest to, co powinno dla nas wszystkich stanowić wykładnię porządku oraz prawa. Niestety zgadzam się, że zaniedbano u nas kształcenie społeczeństwa obywatelskiego. Tak wielu osobom łatwo teraz przychodzi dyskredytowanie tego dokumentu, a dla niektórych jest to najnormalniej w świecie „zwykła, mała książeczka”. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł na wprowadzenie jakiegoś nowego prawa, ale stoi mu na przeszkodzie, to najpierw niech przekona odpowiednią większość do jej zmiany, a nie jawnie ją ignoruje oraz łamie prawo.

Poza tym uważam się również za europejczyka, za człowieka, któremu bliższe są rządy prawa, trójpodział władzy aniżeli działania Putina, Łukaszenki, Erdogana itp. Ok, może jeszcze nie ma u nas dramatu, ale co, mamy czekać, aż będzie? Wtedy się obudzimy? To tak jakbym warzył piwo, które ma być w stylu APA, a do kociołka nie wrzucę żadnego chmielu na goryczkę. Ok, w chwili gotowania jeszcze na to nie zwracam uwagi, bo to jakiś proces, ale potem otworzę gotowe piwo, powiem, że choojowe, ale co z tym będę mógł wówczas zrobić? Już nic.

Byłem w czwartek na demonstracji we Wrocławiu. Najpierw o 21.00 pod sądem na Podwalu, a następnie na rynku. Być tam osobiście, zobaczyć ten tłum (albo jak twierdzą niektórzy garstkę spacerowiczów) to zupełnie inne przeżycie niż oglądanie tego w Internecie. Czułem ekscytację, a jednocześnie bałem się. Bałem się, bo jeszcze mocniej do mnie dotarło w jak ważnym momencie dla naszego kraju się znaleźliśmy. Czułem, że robie dobrze, że tak powinienem postąpić jako człowiek rozsądny. Nikt mnie nie zmuszał, nikt nie zadziałał na mnie technikami marketingowymi, nie stałem się „ofiarą” astroturfingu itp. Gdy tylko usłyszałem, że sejm przepchnął ustawę o SN, poczułem wewnętrznie, że muszę gdzieś zamanifestować swoje niezadowolenie.

No i oczywiście jedni mówili, że szkoda czasu, to nic nie da, że zrobią jak zechcą. Niemniej nie zważałem na to. Minęło kilka dni i dzisiaj (piszę to w poniedziałek 24 lipca) zaskoczył nas prezydent Andrzej Duda. Nie jakiś tam Adrian, ale Andrzej Duda. Dwie z trzech ustaw zawetował, czyli 66% sukcesu. Pytanie, czy to nie zwykła zagrywka, bo nie podał uzasadnienia. Być może te ustawy, które on sam przygotuje również będą niekonstytucyjne. Najważniejsze, że ten obłęd w jakiś sposób zatrzymano. Dziwi natomiast fakt, że skoro prezydent zgadza się, że minister sprawiedliwości nie może mieć takiego wpływu na KRS i SN, to dlaczego może w sądach powszednich? No cóż zobaczymy, co nam kolejne dni, tygodnie i miesiące przyniosą. Dopiero się okaże, co uwarzył dzisiejszą decyzją prezydent Duda.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Coberg (Browar Fuhrmann)

    O rany, a to co za siury? Wziąłem odruchowo z półki, bo spodobała mi się ta czerwona pucha, a i skromność motywów zdobniczych wydała mi się jakaś taka szlachetna. Niska cena nawet mnie nie odstraszyła ze względu na niską zawartość alkoholu, zresztą browar z Połczyna Zdroju siedzi mi w głowie jako taki lepszy jakościowo od…

  • Ziemowit Fałat: wyróżnić się na półce [etykiety piwne]

    Tekst o etykietach Brokreacji wyraźnie się Wam spodobał, a mnie sam temat etykiet piwnych na tyle zainteresował, że postanowiłem go kontynuować. Zwłaszcza, że udało mi się wyciągnąć kilka ciekawostek z Browaru Pinta od Ziemowita Fałata. Do Pinty mam szczególny sentyment. Myślę zresztą, że podobnie jak większość kraftowców. To od Ataku Chmielu zaczęła się moja miłość…