Festiwal dobrego piwa

Grybów Premium (Browar Grybów)

Off 61
Grybów Premium (Browar Grybów)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Drugie podejście do piw z Grybowa.

Piana obfitsza niż w przypadku Lacha, trzymała się dość długo cienkim kożuszkiem. Wysycenie wyższe, ale szybko zanikające. Kolor ciemnozłoty, do bursztynowego. Zapach słodowy, słodki. W smaku wyczuwam dużo słodu. Hurra, nie jest kwaśne! Czuć za to lekką metaliczność, szczęśliwie nie w stopniu uprzykrzającym życie.

Nie da się ukryć, że Premium jest piwem lepszym od Lacha. Udało mi się dopić je do końca, obyło się bez wpadek. Nie jest to oczywiście piwo wybitne, ale za taką cenę nie oczekiwałem niczego poza poprawnością. Najważniejsze, że nie było zepsute J

Etykiety nie są mocną stroną Grybowa, wyglądają strasznie amatorsko, ale przynajmniej w przypadku Premium obyło się bez idiotycznych haseł na etykiecie głównej. Dziwią mnie tylko te „produkty chmielowe” w składzie piwa. Nie brzmi to zachęcająco.

==Radar==

Alkohol: 5,7%, ekstrakt: nie podano
Cena: 2,60 zł (Tabakiera, Gliwice)

Ocena: 6,5/10

+ solidny słodowy lager
+ niska cena

– do wybitności jeszcze daleka droga
– metaliczny posmak nie wzbudził mojego entuzjazmu

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Magnus Żurawinowy (Browar Jagiełło)

    I kolejny smakowy Magnus – tym razem jeszcze ciekawszy! Już po otwarciu butelki w nos uderza charakterystyczny owocowy zapach – suszonej żurawiny, którą można dostać w większości marketów spożywczych (w dziale dodatki do ciast J). Piwo kolorystycznie przypomina bardzo Magnusa Czekoladowego – jest to kolor mocnej herbaty, z miedzianymi akcentami. Piana nie robi dużego wrażenia,…

  • Daglezja, ale świeża

    Pod koniec maja trochę eksperymentowałem z piwem i chciałem się z Wami podzielić moimi spostrzeżeniami na temat jednego składnika. Mianowicie chodzi o gałązki drzewa iglastego, które nazywa się Daglezja. Na ogrodzie u moich teściów rośnie takie jedno drzewko. Miałem ochotę wzbogacić moją session IPA jakimś iglakiem. Mam dostęp do świerka, jodły, ale one wydawały się…