Festiwal dobrego piwa

Griner (Browar Głubczyce)

Off 17
Griner (Browar Głubczyce)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Bezczelna próba pozyskania przypadkowych konsumentów na „zieloną puchę”.

Po przelaniu piwa do kufla wygląda to całkiem nieźle. Nieduża, ale dość trwała piana, pozostawiająca firanki na ściankach, złocisty kolor nie do końca klarownego płynu, mocno pracujące bąbelki. W zapachu smrodliwe, ale nie odrzuca. Chce się spróbować!

Więc próbuję. I niestety. Nie ma łał. Nie ma nawet „o, całkiem niezłe”. Jest za to wodnisty smak ozdobiony tępą goryczką, zero słodu, gratis – metaliczny posmak. Pijąc to piwo miałem uczucie potęgującej się przykrości. Po co robicie takie nędzne piwo, dlaczego karzecie nim konsumentów? A im dalej, tym gorzej. Końcówka była już naprawdę ohydna. Tak naprawdę nie było końcówki, bo ostatnie dwa łyki wylądowały w zlewie.

Kolejne słabe piwo z Głubczyc, zdecydowanie nie warte 2 zł, które zawołano przy kasie.

==Radar==

Alkohol: 5%, ekstrakt: nie podano.
Cena: 1,99 zł (Polo Market)

Ocena: 2/10

+ dobrze wygląda…

– cała reszta
– ordynarna gorycz wodnistej zupy
– głupawa nazwa (a konkretnie jej pisownia)

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Książęce Korzenne (Kompania Piwowarska)

    Biuro Kompanii Piwowarskiej? Jest do was paczka ze sklepu Piwa Okazjonalne. W koncernach też pracują ludzie (podobno), to i czasem zachowują się po ludzku. Znaczy kupują piwa z małych browarów, wąchają, próbują, wpadają na pomysły. Ostatnio nawąchali się piw sezonowych i sami postanowili takie zrobić. Zakupili więc karton przypraw Kamis, duży słój miodu i zrobili….

  • Książęce Pszeniczne (Kompania Piwowarska)

    KP nie sili się na oryginalność – bez żenady kopiuje pomysł Okocimia/ Carlsberga. Nie liczcie na pierwszą polską pszenicę koncernową – to również import, jak w przypadku Okocimia. Zgadniecie skąd? Niemcy? Pudło. Litwa? Pudło. Belgia? Nie, ale blisko. KP znalazła producenta w Holandii. Nie wiem, czy to piwo jest – jak donosi hasło z etykiety…