Zdrowa kuchnia

Diavolo Zambrów świętokrzyska 6

Off 18
Diavolo Zambrów świętokrzyska 6
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

LUKULLUS PODEJMUJE LUKULLUSA

Gdy hrabia Monte-Christo, bohaier powieści Aleksandra Dumasa pod tym samym tytułem, zamierzał wydać przyjęcie, którego wyk- wintność miała przyćmić wszystko, co do tej pory znali utytułowani goście o najsubtelniejszych podniebieniach, wzywał swego major- domusa i wydawał krótkie polecenie: „W najbliższy czwartek obiad na dwanaście osób. Menu: Lukullus podejmuje Lukullusa” .

Nam, oczywiście, nie sposób dorównać hrabiemu Monte-Christo, a cóż dopiero mówić o Lukullusie w czasach, w których na ulicach stolicy i innych dużych miast królują niepodzielnie samochodowe przyczepy i oferują przechodniom zapiekanki typu hot-dog, a w nich zamiast tradycyjnych parówek przesmażane pieczarki pomazane keczupem.

A jednak, mimo wszystko, i nam przytrafiają się sytuacje i okazje skłaniające do wydania obiadu czy kolacji, czy też jeszcze innego posiłku, który powinien być w miarę wykwintny, a co najmniej różniący się od dość monotonnej codzienności.

Ostatnie dziesięciolecie wydatnie ograniczyło wprawdzie nasze tradycyjne życie towarzyskie, któremu towarzyszyły okolicznościo-we mniej lub więcej skromne, a czasami wręcz nieskromne, biesiady, pragniemy wszakże pokazać, że tradycje polskiej kuchni i gościnności są zawsze i ciągle żywe.

Z myślą o oderwaniu się od często szarej powszedniości, o tych szczególnych okolicznościach, o zademonstrowaniu znajomości kulinarnej sztuki oraz odpowiednich umiejętności, przedstawię dziesięć propozycji menu, godnych zaprezentowania największym nawet smakoszom.

Sugestie te są luźne i nie należy ich traktować zbyt rygorystycznie. Jesteśmy i zapewne jeszcze długo będziemy uzależnieni od dostępności niektórych surowców na rynku i – co tu ukrywać – od ich ceny. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby przesuwać proponowane potrawy z jednego menu do drugiego. Przedstawione zestawy powinny się stać źródłem inwencji dla domowych szefowych lub szefów kuchni.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Cornelius Grejpfrut (Sulimar)

    Jedno z tych piwek, dzięki którym wasza kobieta nie będzie się tak okropnie krzywić na hasło: „Idziemy do pubu… kochanie, możemy? Prawda?” Powiem szczerze, nawet lubię tego Corneliusa. Leciutkie jak piórko (3% alko) pszeniczne o wyraźnym owocowym smaku. Idealne jako przerywnik między „poważniejszymi” zawodnikami. A dziewczyna wreszcie przestanie ględzić, że nie lubi piwa, bo gorzkie…

  • Trzy kolory: żółty. Stephans Bräu Beer & Lemon (Eichbaum Brauerei, Niemcy)

    Tym razem przedstawiciel modnych ostatnio radlerów – prosto z Kauflandu. Od razu powiem, że niezbyt udany. Lemon & Beer to cienka lemoniadka, która smakuje sztucznymi słodzikami. Smak cytryny jest ledwo zarysowany, o piwie oczywiście nie ma mowy. Pierwsze wrażenie po nabraniu piwa do ust jest jeszcze w miarę pozytywne, potem niestety do głosu dochodzi mdląca…