Skrzynka na piwo

Atak Chmielu (PINTA/ Browar na Jurze)

Off 8
Atak Chmielu (PINTA/ Browar na Jurze)
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Piwa warzone przez samozwańczą grupę odnowicieli polskiego piwowarstwa to najgorętszy temat ostatnich miesięcy we wszystkich serwisach zajmujących się tematyką spożywania i produkcji tego trunku. Pora się dowiedzieć, o co właściwie chodzi.

Atak Chmielu należy do gatunku India Pale Ale (IPA to ten tajemniczy skrót, który pojawia się na fachowych forach), a konkretnie jego amerykańskiej odmiany (American IPA). Do niedawna styl praktycznie u nas nieznany, pojawił się w szerszej świadomości za sprawą brackiego Pale Ale i od razu zaskarbił sobie spore grono miłośników. Atak Chmielu został stworzony bezkompromisowo z najlepszych amerykańskich surowców i powstaje pod kontrolą ludzi z PINTY w Browarze Na Jurze w Zawierciu. Stąd też pewnie jego szalona cena, choć wpływ na nią mają pewnie także entuzjastyczne recenzje (Atak Chmielu jest droższy od innych piw PINTY o ponad złotówkę).

Po nalaniu do kufelka w oczy rzuca się ciekawa kolorystyka – w zależności od natężenia i kąta padania światła jest to kolor od herbacianego po rubinowy. Piana średnio obfita, szybko opada, zostawiając ślady na szkle. Zapach… Coś niesamowitego (jeśli nie czytałeś dokładnie etykiety): owocowy, kwiatowy aż po watę cukrową, naprawdę wielowątkowy. Zapowiedź czegoś niezwykłego. Co rzeczywiście następuje.

Atak Chmielu to podobno najmocniej nachmielone i najbardziej goryczkowe piwo warzone w Polsce. Niewykluczone, że to prawda. Sztandarowy produkt PINTY rzeczywiście poraża goryczką, kojarzącą się niekoniecznie z chmielem, bardziej z gorzkim grejpfrutem, czy przegryzioną pestką. Jednocześnie jest ona niesamowicie aromatyczna i głęboka, długo uwalniająca coraz delikatniejsze, żywiczne aromaty. Do tego dochodzi owocowy posmak podbity miękkim smakiem słodu, który dał efekt… marmolady różanej. Każdy pewnie wyczuje coś innego, ale mnie najsilniej skojarzył się właśnie z nadzieniem do pączków. Wysycenie jest wzorowe – ani za mocne, ani za słabe, pracuje do końca.

Trzeba spróbować! Choćby po to, żeby wiedzieć, dlaczego powstanie PINTY wzbudza tyle emocji.

==Radar==

Alkohol: 6,1%, ekstrakt: 15,1% wag.
Cena: 6,50 zł

Ocena: 9,5/10

+ fenomenalna gama smaków
+ porażająca, ale i aromatyczna goryczka
+ ciekawy styl etykiety, bardzo duży zakres informacji

– cena

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • V+ Curuba i V+ Lemon (Browar Veltins, Niemcy)

    Coś mi się wydaje, że jesteśmy świadkami kolejnej piwnej rewolucji. Popatrzcie, ile się ostatnio namnożyło tych piw smakowych, radlerów, pseudocydrów i innych prób mieszania piwa z oranżadami. Lidl zaprezentował niedawno dwa takie piwne napoje produkowane w browarze Veltins. Na pierwszy ogień idzie Curuba. Nazwa wzięła się od owocu curuby, pochodzącego z Peru. Owoc to bardzo…

  • Maxi King 10% (Sulimar)

    Ki diabeł mnie podkusił, żeby kupić to coś? Winię za to sprzedawcę, który umieścił „Króla Lwa” na tej samej półce co piwa z browaru Fortuna. A że się spieszyłem, to butelka wylądowała przy kasie jakoś samoistnie. Dopiero w domu zorientowałem się, że mam do czynienia z wykwintnym napitkiem o mocy 10% wyprodukowanym w ulubionym przez…