Jak zrobić piwo

Aplikacja TOP BEER [Recenzja]

Off 32
Aplikacja TOP BEER [Recenzja]
1 vote, 5.00 avg. rating (92% score)

Wracam z tekstami na bloga i to od razu z pierwszą recenzją apki, a pod lupę wziąłem nowość – TOP BEER. Ten czerwiec mega szybko leci, był WFDP, a w poprzedni weekend byłem w Tatralandii na Słowacji (o tym będzie na moim drugim blogu), więc nie było czasu na pisanko. Zobaczcie zatem jak w mojej ocenie prezentuje się ta aplikacja.

Geneza TOP BEER

Nie miałem okazji poznać osobiście twórców, ale los sprawił, a raczej siła Internetu, że gdzieś jakoś na siebie trafiliśmy. Z tego co kojarzę to bodaj moje wideo z Beer Geek Madness było przyczynkiem do nawiązania relacji, a potem to wiecie jak to działa. Znaleźliśmy się na kanałach społecznościowych, wymieniliśmy kilkoma komentarzami itd. W ten sposób zacząłem śledzić co robią i z niecierpliwością czekałem na efekt. W sumie to ja już trafiłem na ten projekt na ostatniej prostej przed jego uruchomieniem. Na stronie TOP BEER jest jednak cała historia powstania idei oraz tego jak wyglądała praca.

Apką zajęła się trójka pasjonatów i smakoszy dobrego, kraftowego piwa. Wyczytałem, że podobnie jak ja oraz wielu innych rozsmakowali się w krafcie już po pierwszych łykach Ataku Chmielu. Tak ich oczarowało, że mimo dużej konkurencji postanowili zrobić aplikację dla nas. Podoba mi się, że to ich cieszy, że są tak optymistycznie nastawieni. A kto dokładnie za co odpowiada?I tak Paweł w pocie czoła pracuje nad grafiką, Mateusz dzielnie rozpisuje linijki kodu, a Paulina tworzy prawdopodobnie największą bazę piw w Polsce. Wiemy, że nie jesteśmy z tym pomysłem jedyni, ale kurczę, zawsze chcieliśmy to zrobić i powiemy Wam, że fajnie robi się to, co się lubi

No to mniej więcej dwa słowa o twórcach było, więc spójrzmy na to ich dziecko.

Bez szkody dla systemu

Jako, że trochę pracuję w branży marketingowej, jestem też wielokrotnym jurorem konkursu Róża Kolumba, gdzie oceniam apki turystyczne, to co nie co na te tematy wiem. Zacząłem od sprawdzenia jak mocno TOP BEER absorbuje mojego Lolipopa na Sony Xperia Z3. Wrażenia jak najbardziej pozytywne. Pamięci nie zajmuje dużo, bo coś około 22 MB, a i na wskaźniku poboru energii nie ma dramatu. Sympatyczna ekipa się postarała zatem o optymalizację i wychodzi, że na tym się znają.

Interfejs przyjemny

Otwieram, nie ładuje się długo, a więc kolejny plus. Graficznie nie razi po oczach. Kolorystyka stonowana odcienie szarości, granatu i niebieskiego w połączeniu z bielą, zapewniającą przejrzystość. Po prostu robi to robotę.

Nawigowanie jest intuicyjne. Na dzień dobry wita nas od razu wyszukiwarka, za pomocą której szybko znajdziemy browar lub konkretne piwo. W lewym górnym rogu jest rozwijane menu. I tu, żeby tak słodko nie było pierwszy cios punktujący. Dlaczego twórcy zmuszają mnie do takiej ilości klikania? Wybieram z menu np. mój profil. Trafiam do okna z profilem, ale już z tej pozycji tego menu nie mogę otworzyć. System zmusza mnie do powrotu do poprzedniego okna. Nie ma zatem możliwości płynnego przejścia pomiędzy stroną profilu a np. stroną z gatunkami piw. Co prawda na początku w ogóle nie zwróciłem na to uwagi, ale przy dłuższym używaniu zaczęło być irytujące. Gdyby nie to, naprawdę rzekłbym brawo.

Baza browarów

Imponuje za to baza browarów. Jest naprawdę duża, choć akurat chciałem ocenić Ciężki Ładunek z Browaru Zakładowego i nie znalazło mi takiej pozycji. Były jeszcze dwa inne piwa, których również mi nie wyszukało, ale nie pamiętam. Niemniej wybaczam, bo rozumiem etap BETA, dopiero debiucik, a jak to mówią nie od razu PiS Polskę zrujnowało. Rozumiem, że baza będzie aktualizowana, więc dajmy szansę.

Nie wiem czy to jest kwestia wielkości bazy, ale coś nie tak dzieje się za to z avatarami piw. Długo się wgrywają, ewidentnie nie nadąża to za scrollowaniem listy piw. Po prostu taki szczególik, a denerwuje spokojnego człowieka, jakim jestem (:-P). Swoją drogą od razu też przyczepię się do tego, że dużo piw w ogóle avatara nie ma, ale… też wracając do myśli sprzed chwili, wybaczam.

Na plus zasługuje zakładka „Gatunki”, a może „style piwa”. No właśnie coś tu nie gra. W menu klikamy w „Gatunki”, ale przenosi nas do strony z nagłówkiem „Style piwa”. Autorzy muszą się zdecydować na konkretną nomenklaturę. Sam układ sekcji jest bardzo czytelny, bo ułożony alfabetycznie. Nie jestem świeżakiem w tym świecie, ale dopiero przeglądając tę zakładkę uświadomiłem sobie jak dużo piw jest i jak niewiele z nich piłem tak naprawdę. MEGA!

Mam jednak małą sugestię, aby klikając „strzałkę w dół” przy nazwie stylu, od razu rozwijała się lista piw, a nad nimi był ten opis stylu. Obecnie zupełnie przez przypadek trafiłem, że z tej pozycji można się dostać do listy piw. Mało tego. Najpierw kliknąłem w nazwę stylu, a później przy kolejnych dwóch w tę „strzałkę” i sądziłem, że baza piw jest na razie tylko przy wybranych stylach, a przy pozostałych jedynie opis.

Ranking piw

No po prostu nie mogło tego zabraknąć, nie mogło. Uważam, że przy całej tej bazie, aż prosi się, aby taki ranking był. Mam jednak prośbę do czytelników, abyście jak najszybciej ściągali tę apkę i oceniali piwa, bo przydałoby się nabić ocen. Wówczas ranking będzie bardziej rzetelny, pełniej odwzorowujący stan faktyczny. Obecnie na moje oko dużo ocen przesadzonych, ale często wynikają z pojedynczych głosów.

Podsumowanie

TOP BEER mi się podoba. To będzie taki mój kieszonkowy e-notes kraftowy, bo mam nadzieję, że niebawem pojawi się jakaś aktualizacja. Na tę chwilę oceniam na 4 (skala 1-5). Brakuje mi może jakiś funkcji społecznościowych, może opcji z sugerowaniem przez użytkownika piw do bazy, ale też zdaję sobie sprawę, że coś za coś. Na pewno kolejne funkcje tworzyłyby kombajn, który siłą rzeczy zjadałby więcej baterii i pamięci. Apki nie odinstalowuję, korzystam i zobaczę w jakim kierunku będzie się rozwijał projekt.

About the author / 

admin

Menu:

Losowe artykuły:

  • Dwa mikrusy: Gniewosz Limonka + Czarnkowskie (Browar Gontyniec)

    Browar Gontyniec nie próżnuje – ostatnio wypuścił w świat kilka nowości. Dwie z nich dziś na Teraz Piwo. Zobaczmy, co w temacie „wakacyjnego orzeźwienia” ma do powiedzenia producent znany do tej pory przede wszystkim ze słodkich piw ciemnych. Gniewosz Limonka zamknięty jest w specyficznej, małej butelce – jeszcze niższej od tradycyjnego bączka, co widać na…

  • Jabłko w Piwie (Browar Kormoran)

    Mając w pamięci udany start owocowej serii Kormorana w postaci Wiśni w Piwie (nie zrecenzowałem jej, ale pijam od czasu do czasu), byłem dość pozytywnie nastawiony do piwa o smaku jabłkowym. Przeglądając opinie innych, doszedłem do wniosku, że powinno mi smakować. Podkreślano w nich przede wszystkim orzeźwiająco kwaskowaty, jabłkowy smak. Cóż, w moim przypadku było…